Zastanawiałeś się kiedyś, czy jeden człowiek może rzucić wyzwanie gigantom branży gier? Wiele osób porzuca marzenia o gamedevie, wierząc, że to świat zarezerwowany dla garstki wybrańców, ale Diego Ortiz właśnie udowodnił, że determinacja pozwala wejść na największe platformy świata. Już 12 marca jego autorska produkcja „Parkour Labs” zadebiutuje na PlayStation, Xbox i Nintendo Switch, otwierając zupełnie nowy rozdział dla niezależnych twórców z jego regionu.
Diego Ortiz, znany w sieci jako SoyKhaler, dokonał czegoś, co wcześniej wydawało się niemożliwe dla lokalnej społeczności w Huelvie. Jego gra nie tylko trafi na konsole, ale będzie również dostępna w wersji na wirtualną rzeczywistość (VR). To ogromny skok, biorąc pod uwagę, że projekt powstał niemal w całości w domowym zaciszu, przy wsparciu hiszpańskiej agencji Dojo System, która pomogła w międzynarodowej publikacji.
Szczerze mówiąc, skala tego sukcesu jest imponująca, gdy zajrzy się za kulisy. „Grę zrobiłem właściwie sam, wliczając w to muzykę” – przyznaje Diego w rozmowie. Ostatnie tygodnie to dla niego prawdziwy maraton, gdzie przedpremierowa gorączka wymusza pracę nawet przez 15 godzin na dobę. To pokazuje, że za wielkim sukcesem w Google Discover czy na sklepowych półkach cyfrowych gigantów zawsze stoi twarda, rzemieślnicza praca.
Ten 27-letni twórca na co dzień łączy obowiązki montażysty wideo z pasją do projektowania 3D. Swoją drogę zaczął w IES Pablo Neruda, gdzie chłonął podstawy produkcji audiowizualnej. Choć jako dziecko myślał, że branża gier to „klub dla 10-15 uprzywilejowanych osób”, dziś z pełnym przekonaniem twierdzi, że praca na własny rachunek w tym sektorze po prostu się opłaca.
Expert-tip: Jeśli planujesz samodzielne wydanie gry na konsole, nie lekceważ etapu certyfikacji (tzw. lotcheck). Nawet drobne błędy w interfejsie pada mogą opóźnić Twoją premierę o długie tygodnie.
Oparta na ruchu
„Parkour Labs” to coś więcej niż zwykła zręcznościówka. To doświadczenie z perspektywy pierwszej osoby, gdzie każdy poziom jest swoistym laboratorium. Twoim zadaniem jest doskonalenie płynności ruchu, skoków i precyzyjnych trajektorii. System sterowania został zaprojektowany tak, abyś przy każdej porażce czuł, że kolejna próba zakończy się sukcesem.
Estetyka gry czerpie garściami ze stylu vaporwave, co w połączeniu z precyzyjną mechaniką tworzy hipnotyzujący klimat. Co ciekawe, wersja na PC już teraz cieszy się uznaniem dzięki poczcie pantoflowej i społeczności, która rywalizuje na czasy przejazdów. Nadchodząca premiera konsolowa przyniesie pełną optymalizację pod kontrolery oraz dedykowane wersje na Meta Quest i PlayStation VR2, które pozwolą Ci dosłownie wejść do środka akcji.
Twórca i mentor
Diego Ortiz nie chce jednak zatrzymywać całej wiedzy dla siebie. Na swoim kanale na YouTube zgromadził ponad 7 200 subskrybentów, którym regularnie serwuje tutoriale dotyczące Unreal Engine. Właściwie to właśnie ta chęć dzielenia się doświadczeniem sprawia, że jest postacią wyjątkową – wierzy, że wspólna nauka to klucz do otwarcia drzwi dla kolejnych niezależnych twórców.
Jego kreatywność nie kończy się na parkourze. W swoim portfolio ma już interaktywny film „La deuda”, a w wolnych chwilach produkuje muzykę elektroniczną i pisze książki o gamedevie. A co czeka nas w przyszłości? Diego zdradził, że jego kolejnym celem jest horror osadzony w murach szpitala Manuel Lois w Huelvie. Biorąc pod uwagę jego tempo pracy, możemy spodziewać się kolejnego hitu.
Zapisz ten przewodnik na później, by śledzić rozwój niezależnej sceny gier.

